styczeń31

Powrót do przeszłości czyli co działo się 28.01.12

dodano: 31 stycznia, 19:25 przez TheLittle


Do szpitala pojechaliśmy koło godziny 18 dnia wcześniejszego. Personel debatował czy to już czas no to by zostawić moją Żonę do porodu. Głosy były podzielone ale ostatecznie zdecydowano się umieścić Żonkę na sali przedporodowej. Lekarz powiedział, że poród zacznie się nie wcześniej niż za 12 godzin. Tu pojawił się pierwszy dylemat, co robić? Czekać? Położne wraz z moją Ukochaną mówiły bym pojechał do domu, że poród to nie rzecz z amerykańskiego filmu i , że nie trwa 27 minut. KTG wskazywało, że delikatne skurcze są ale rozwarcia jeszcze nie było. Walczyłem z myślami ładnych kilkanaście minut ale koniec końców posłuchałem Żony i wróciłem do domu.

Pierwszy telefon otrzymałem koło 01:03, Żona mówiła, że skurcze się nasiliły, że już poród na dobre się zaczął. Powiedziałem, że za 18 minut będę ale powiedziała mi bym jeszcze czekał.

Akcja nabrała tempa koło godziny 3. Już po głosie Żonki w słuchawce wiedziałem, że to już nie są przelewki. Usłyszałem: "Przyjeżdżaj, szybko". Dobrze, że była to noc. Po złamaniu kilku ograniczeń prędkości i pokonaniu kilku skrzyżowań na czerwonym znalazłem się na oddziale....., który był zamknięty na klucz. Dzwonek i po chwili ledwo przytomna Pani z ochrony mi otworzyła. Zostawiając kurtkę dostałem kolejny telefon. "Gdzie jesteś? " usłyszałem. A ja już biegłem po schodach. Wpadłem na porodówkę a Pani Położna mówi bym swe ruchy zagęścił bo grzywka już wystaje. Wpadam do boksu i jest, jest Żona, Anulki jeszcze nie wiec zdąrzyłem.

Przy porodzie było nas troje. Był pan Doktor, Pani  Położna i ja (Żonka też ale to chyba już oczywiste).Personel okazał się fenomenalny. Pan Doktor czuwał nad wszystkim, Pani Położna cudnie przeprowaziła Żonę przez poród a ja miałem miejsce w pierwszym rzędzie gdzie poza baczną obserwacją starałem się pomóc Żonie. Podawałem wodę, przytrzymywałem głowę i nogę - jedną bo z drugiej strony pomagał jej w tym Pan Doktor.

I wybiła 4:25 i jest Córusia-tatusia. Była czyściutka. Została położona na maminym brzuszku a mnie się zapytano czy mam życzenie przeciąć pępowinę. Oczywiście, że miałem. Czy łza popłynęła? Nie ! Była wielka radość z szerokim uśmiechem, radość z cudu narodzin. Jakie to uczucie ciąć pępowine. Cudowne. A czysto fizycznie to tak jakby przecinać dętkę rowerową:)

Mnie zabrano z Córą na jej badania a Żonka koczyła dzieło już sama. Następnie poinformowano mnie, że już mogę iść z Dzidziusiem do Żony. To ja podałem Anule Żonie.

Tak to nam poszło, jest nas już troje. Jestem dumny z Mojej Żony, w mistrzowski sposób uporała się z porodem. Córa to taty księżniczka, nieba bym chciał jej uchylić.

Dziewczyny mam już w domu więc wiecie, że na początku kocioł jest niesamowity. Jeśli dobrnęliście do tego momentu to dzięki, na dziś kończę ale bankowo tu powróce z kolejną notką :)


photo
Aneczka: Aneczka Zdjęcie pochodzi z notki Powrót do przeszłości czyli co działo się 28.01.12


Dodaj do:


Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
primello 31 stycznia, 20:45 primello napisała:

Cudownie :) az lezka w oku sie zakrecila :)) wspomnienia na cale zycie... Jeszcze raz serdeczne gratulacje! A Anulka poprostu jest sliczniuchna :))


zgłoś
agneszakrzewska 31 stycznia, 21:50 agneszakrzewska napisała:

no poród naprawde szybki jak na pierwsze dziecko:-)super gratuluje ślicznej córeczki:-))ps.moje synki też mieli takie cudowne włoski:-))


Pokaż pozostałe komentarze 1 ›
zgłoś
gonrad 3 lutego, 18:55 gonrad napisała:

Fantastyczna taka "włochata", jak moja młodsza :D. Ale dziwne, że byłeś tylko na ostatnim etapie. Zwykle mężowie są przez cały czas porodu... ale może to lepiej, bo żona nie zdążyła wypomnieć Ci całego życiorysu :P. Mój mąż nie był przy porodzie młodszej. Fakt że rodziłam ją jakieś 20 minut... to by i nie zdążył raczej, ale ktoś poza tym musiał zostać w domu ze starszą :P. Ale jakoś nie czułam się samotna. Nawet nie wiem kiedy poszło...


zgłoś
gonrad 3 lutego, 19:04 gonrad napisała:

PIĘKNA :D:D:D:D:D